Liberica
Trzeci, rzadki gatunek kawy o dużych ziarnach i nietypowym, dymno-owocowym smaku. Niszowa, ale zyskująca uwagę ciekawostka.
Profil w filiżance: dymny kwiatowy owoc jackfruit drewniany nietypowy
Liberica (Coffea liberica) to trzeci gatunek kawy, znacznie rzadszy niż arabika i robusta. Pochodzi z Afryki Zachodniej, ma duże, nieregularne ziarna i rośnie na drzewach większych niż pozostałe gatunki. Stanowi ułamek światowej produkcji, ale w niektórych regionach Azji, jak Filipiny czy Malezja, ma długą tradycję.
Smak Liberiki jest nietypowy i polaryzujący: dymny, drewniany, z nutami egzotycznych owoców (jackfruit), kwiatów, a czasem niemal słonych. To gatunek dla ciekawskich, który w ostatnich latach przyciąga uwagę palarni szukających czegoś zupełnie innego.
Liberica jest odporna i wydajna, ale rośnie głównie na nizinach i daje przeciętną jakość w standardowej ocenie. W kontekście speciality spotyka się ją m.in. w Indonezji i w Azji Południowo-Wschodniej.
Liberica ma za sobą epizod, który zmienił historię kawy: gdy w XIX wieku rdza zniszczyła cejlońskie i jawajskie plantacje arabiki, to ją sadzono jako zastępstwo - stąd jej zadomowienie na Filipinach (gdzie jako barako jest narodowym klasykiem), w Malezji i Indonezji. Ziarno jest większe i bardziej asymetryczne niż u arabiki, a owoce mają grubą skórkę, co utrudnia obróbkę. W Polsce kupisz ją głównie od palarni eksperymentujących z Azją Południowo-Wschodnią, zwykle 50-80 zł za 250 g; w filiżance cuppingowej rozpoznasz ją bez pudła po dymno-owocowym, jackfruitowym profilu. Parz French Pressem albo mokką - delikatny przelew nie współgra z jej ciężarem. Dla kompletności kawowej edukacji warto spróbować choć raz: to trzeci, osobny świat smaku obok arabiki i robusty.
Gdzie ją spotkasz: Indonezja